Iwona Pawłowska nauczyciel języka polskiego, redaktor Echa Złotoryi

Kategoria ‘Bez kategorii’

14
lut

Pod prąd

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


Kontestuję walentynki, nie obchodzę Dnia Kobiet, mam sceptyczny stosunek do Dnia Matki, tłustego czwartku i innych histerii narodowych lub międzynarodowych. Nie, nie jestem chora ma zanik uczuć. Wręcz przeciwnie kochać potrafię, empatii we mnie pełno i w ogóle jakaś tak romantyczna nazbyt bywam. Ale żeby robić to wtedy, gdy wszyscy? Czytaj dalej »

11
lut

Podróż sentymentalna

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


Przeglądając dziś tak zwane Internety, natknęłam się na archiwalne, czarno-białe zdjęcie Fiata 126 p. zwanego pieszczotliwie maluszkiem. Fotografia od razu wzbudziła we mnie cieplejsze uczucia, o jakie trudno teraz w kontakcie z siecią. Przeniosła mnie w czasie, do przełomu lat 80. i 90. czyli do czasu mojej względnej młodości. Czytaj dalej »

7
lut

Kiedyś to było…

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


Akumulator w moim aucie nie żyje już od dwóch dni. Nie wiem, czy czekać jeszcze dobę na zmartwychwstanie, czy kupić nowy. A wszystko przez to, że przywiało trochę zimy. I już kłopot. Jak z tym żyć? Na drogach śnieg, na polach mróz…kto to widział! W lutym? Czytaj dalej »

5
lut

Lubię ten stan

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone

 

„Lubię ten stan, cudowne sam na sam, kawa i ja….” – śpiewa Hey. Zazwyczaj podpisuję się pod tym tekstem, ale są takie dni w roku, kiedy mogłabym dośpiewać inne słowa: Lubię ten stan, cudowny z kawą gwar, bus, paczki i my…

Tak, to czas finału Szlachetnej Paczki, choć grudniowy, to bardzo ciepły, a na pewno energetyczny. Czytaj dalej »

4
lut

Rzecz o prawdziwej przyjaźni

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Rano fejsbuk uświadomił mi, że dziś Dzień Przyjaciela. I tak od świtu myślę, komu mogłabym z tej okazji złożyć swoje najszczersze życzenia, z kim podzielić się swoją wdzięcznością? Zachodzę w głowę, przekopuję historię najnowszą, szperam w szufladkach pamięci i nic. Czytaj dalej »

31
sty

A było się uczyć

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


No i stało się, dałam za wygraną. Wirus okazał się silniejszy niż moja chęć do niesienia kaganka oświaty. Nie lubię chodzić na zwolnienia, czego pewnie nie pochwala zasadnicza część uczniowskiego grona, ale czasem i im trzeba sprawić przyjemność. Poza tym, ile można katować młodzież głosem Jana Himilsbacha czy Joe Cockera. Wczoraj jeden z tej młodzieży, patrząc na mnie ze zdziwieniem/litością/troską (niepotrzebne skreślić), zapytał: „Co się pani stało?” To mnie przekonało, że czas iść do lekarza. Czytaj dalej »

23
sty

„Już teraz wiem, że dni są tylko po to…”

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Czasem ferie są po to, by snuć się w szlafroku do samego południa. Sączyć herbatę z imbirem lub kawę pod pierzynką mleka. Balansować wzrokiem między ekranem telewizora, gdzie garnkami rzuca Gesslerowa, a stronami czytadła dla bab. Czytaj dalej »

22
sty

Kaprys odludka :)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Wróciłam już ze swojego dorocznego celebrowania wolności w górach. Tę wolność czuję przede wszystkim w nogach. Co innego nabijać kilometry, spacerując po złotoryjskich bezdrożach z psem, a co innego przemierzając górskie dukty. W górach każdy pokonany kilometr powinno liczyć się podwójnie. Szczególnie te dreptane po śniegu i w zamieci. Czytaj dalej »

18
sty

Góra tydzień :)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


W górach fajne jest wszystko. Szczególnie podczas urlopu. W górach fajne są góry, kiedy już się na nie wejdzie, fajne są schroniska, gdzie można wysuszyć mokre buty, czapki i rękawice oraz roztopić sople zwisające z włosów, a czasem i nosa. Czytaj dalej »

12
sty

Nie lubię Wielkich Wyjść ;)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone

Nie lubię tak zwanych Wielkich Wyjść. Bo zwykle to jest tak, że choć raz w życiu chciałabym wyglądać jak milion dolarów, a jak przychodzi do finału, to wyglądam jak półcentówka, na dodatek kanadyjska. Teraz też tak się zapowiada. Jutro studniówka, a ja na dobę przed godziną zero odkrywam, nie wiadomo kiedy i gdzie nabytego, siniaka na ćwierć piszczeli. I już wiem, że nie włożę tej sukienki, którą zamierzałam, bo pasujące do niej cienkie rajstopy odkryją to, co na widok publiczny wystawiać nie warto. Na dodatek na brodzie złośliwie wyszła mi jakaś…nazwijmy to… niedoskonałość, więc w konsekwencji i dół i góra do bani. Czytaj dalej »