Archiwum kategorii: Bez kategorii

W oparach dekadencji

W rankingu niezazbytnich tygodni, ten mijający jest w ścisłej czołówce. Niby obiektywnie rzecz biorąc nie wydarzyło się w nim nic spektakularnego, poza usunięciem felernej, niekompatybilnej z moją szczęką ósemki, ale ogólny obraz tego, co działo się między poniedziałkiem a sobotą … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ładowanie akumulatora

Tęskniłam za lasem. Nie wiem, może to jest jakiś atawizm, który każe iść wśród drzew, gdy na duszy ciężko? Znowu wzięłam na siebie za dużo („bo jak nie ty, to kto?”). I znowu źle mi z tym, bo skoro jestem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Łańcuch pokarmowy

Ostatnio dość rzadko łapię za aparat. Najczęściej wysługuję się komórką, a ta, jak wiadomo, ma swoje ograniczenia. Ma też niewątpliwą zaletę – zwykle jest pod ręką 😉 Dziś zreflektowałam się, że w to mijające już lato zaniedbałam osobiste ogrodowe owady … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Rysy i pęknięcia w systemie

W kalendarzu świąt nietypowych znalazłam, że dziś Dzień Blogów. A już myślałam, że dam sobie w ten słotny wtorek spokój z pisaniem, a zajmę się mentalnym przygotowaniem do definitywnego końca wakacji i początku nowych wyzwań 😊 Ale doszłam do wniosku, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kiedyś to były czasy! Teraz nie ma czasów

Ile razy zdarza nam się słyszeć lub nawet wypowiadać frazesy: „Kiedyś to były czasy!” „Kiedyś było lepiej” albo „Za moich czasów nie było tyle zła”. Nie ma co się oszukiwać – w psychologii jest opisany mechanizm idealizacji wspomnień. Każdy chyba … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Tak jak być powinno

Przeszłam dziś przez miasto i widzę, że po letnich wyprzedażach przyszła pora na jesienne stylizacje. Manekiny na wystawach prężą piersi w brązach, zgaszonych czerwieniach, żółciach…Jak ja lubię te kolory. Aż żałuję, że nie mam rudych włosów i piegów, by w … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Myśli niepopularne

Nawłocie nabierają koloru, dni się wyraźnie skracają, pola kłują ścierniskami, bociany zbierają się na sejmikach. Niechybnie kończą się wakacje. Kiedyś budziło to we mnie smutek. Był czas, że płakałam rzewnymi łzami, gdy musiałam po prawie dwóch miesiącach letniej laby u … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bez wzajemności ;)

Niedawno, czyli mniej więcej na starość odkryłam, że nie lubię przygód. Zaczęłam doceniać nudę i powtarzalność. To może niezwykłe u zodiakalnego Bliźniaka, ale nie niemożliwe. Widocznie Bliźnięta też się starzeją.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pokusa i jej skutki :)

Szłam dziś deptakiem i tak mi zapachniały paczki, że nie mogłam się oprzeć. Kupiłam. Nie dla siebie, bo przecież pączki są na porost bioder, a moje już są nazbyt porośnięte. Kupiłam dla Męża. Na deser.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Leśny prysznic na spontanie

W wakacjach najpiękniejsze jest to, że bez względu na porę dnia robię, co chcę. Na ogół zwykle robię, co chcę, ale czasem tylko po pracy, bo w pracy robię to, co myślę, że lubię, a to pewna różnica. Dlatego podczas … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj