Archiwum kategorii: Bez kategorii

Z innej perspektywy

O tym, że kocham robić zdjęcia, pisałam nie raz i nie dwa. O tym, że to mnie uspokaja – też wspominałam. Jak na razie od lat to jest jeden z nielicznych faktów, które nie ulegają zmianom. A zmienna jestem jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zapach dzieciństwa

Szkoda, że żadne zdjęcie nie umie oddać zapachu. Myślę o tym, gdy, jadąc rowerem, wdycham aromat kwitnących lip. Widokami mogę podzielić się za pomocą zdjęć. Zapachu nie da się tak zatrzymać. To znaczy da, ale trzeba być perfumiarzem, najlepiej tak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

A pamiętasz?

– Pamiętasz, jak na Dzień Kobiet dostałyśmy od chłopaków z klasy takie wierszyki z rysunkami, które robiła siostra Grześka?– Nie, kiedy to było?– Nie wiem, może w trzeciej klasie, a może w maturalnej?– To było wtedy, kiedy robiłyśmy sobie wspólne … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Atrofia, czyli równia pochyla

Ufff…skończyłam sprawdzać matury. Wyjątkowo w tym roku miałam ich dużo do czytania. Nie wynikało to bynajmniej z jakiegoś wyżu demograficznego czy z większej popularność polskiego na poziomie rozszerzonym. Po prostu, ze względu na reżim epidemiczny, zmniejszono liczbę egzaminatorów i dlatego … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Naprawdę

Koniec czerwca. Zbliżają się wakacje. Czuję to w powietrzu i w wodzie. Czuję to, czytając głupie artykuły w internecie, które są dyskusją w sprawie: co dawać w prezencie nauczycielom na koniec roku.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czereśnie na górze

Zwykle jestem samotną cyklistką. W zasadzie nie samotną, a pojedynczą. Bo samotności w pojedynkę nie odczuwam, jestem na tyle złożona, skomplikowana i sprzeczna sama w sobie, że mam z kim podczas jazdy dochodzić do ładu. Jednak od czasu do czasu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jak mnie życie wkurzy…

Tak sobie myślę ostatnio, że jestem bogatym człowiekiem, bo nie tylko mam, co chciałam, ale też i to, o co nie prosiłam. Poza tym, co daje mi szczęście, mam również to, co jest efektem ubocznym mojego trudnego charakteru i sposobu … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jak z bicza trzasnął

Dziś Dzień Dziecka. Choć moi synowie już dawno osiągnęli wiek dorosły, dla mnie – jak dla każdej matki- to wciąż dzieci. Teraz już żyjące osobno, na własny rachunek sukcesów i krzywd. Wypuściłam ich z domu i powinnam powiedzieć, że dotknął … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wspomnienia jak wstążka

Przychodzi taki moment, że trzeba coś zmienić w życiu. Nie musi to być od razu rewolucja, zmiana męża, pracy czy garderoby. Wystarczy raz na jakiś czas pojechać inną trasą na wieczorną przejażdżkę rowerem. Dość już miałam jazdy na północ i … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Post mortem, czyli moje 12 groszy

Zastanawiałam się, czy cokolwiek na ten temat pisać, bo internet i tak się gotuje od komentarzy nad aferą z PR3. Jednak stwierdziłam w dyskusji z samą sobą, że napiszę, bo Trójka to całe moje świadome życie. Trójki słuchałam od dzieciństwa, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj