Archiwum kategorii: Bez kategorii

Co dobrego słychać?

W kalendarzu świąt nietypowych we wrześniu jest Dzień Dobrej Wiadomości. Podejrzewam, że niewielu z Was o tym wie, a ci, którzy wiedzą, mają z tym problem. Konkretnie z tym, jak obchodzić to święto. Skąd wziąć dobre wiadomości? Na pewno nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Trochę arytmetyki

Dziś na lekcji podczas zapisywania tematu w zeszycie uczeń zapytał, który dziś jest?– 12 września – odpowiadam i zaraz włącza mi się tryb: belfer, więc kontynuuję: a jaką rocznicę wczoraj obchodziliśmy?– Ataku na WTC – odpowiadają dzieciaki, bo dość ogarnięte … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Budynek z czerwonej cegły

I zaczęło się. Kolejny wrzesień, kiedy biorę tobołek i idę do szkoły. Do ogólniaka 🙂

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Świat pachnie wilgocią

Koniec sierpnia nie szczędzi wilgoci. Wszystko wokół pachnie deszczem (ten zapach to petrykora – jak się niedawno dowiedziałam). Jeszcze takim ciepłym, niedokuczliwym, a nawet bardzo pożytecznym dla ususzonej latem ziemi. Ale już mam wrażenie, że ta wilgoć wkradła mi się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na urlopie o pracy myśli gorzkich kilkanaście

Połowa sierpnia, mam jeszcze dziesięć dniu urlopu i powinnam myślami być daleko od pracy. Ale nie jestem. Nie jestem, bo wystarczy, że włączę radio lub Internet (tv nie oglądam), płyną do mnie wieści o fatalnej kondycji oświaty, brakach kadrowych, pomysłach … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Po Podlasiu

Kto mnie zna, to wie, jak jestem krytycznie nastawiona do dalekich podróży. Dlatego urlopy i weekendy spędzam jak najbliżej domu. O wycieczkach lotniczych nawet nie myślę, bo na pokład samolotu musiałabym być wniesiona w stanie głębokiej narkozy. Podobnie z podróżami … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pod namiot?

Niedawno pośród wielu rad, jak przejść suchą stopą przez wzburzone morze inflacji, padła sugestia, żeby nie tracić pieniędzy na drogie wyjazdy, tylko wziąć namiot i pojechać do lasu. Abstrahując od niestosowności udzielania takich rad przez ludzi, którzy nie wiedzą, co … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jadąc nieśpiesznie

Wracałam dziś do południa z pobliskiego miasta, jechałam z przepisową prędkością, bo po ostatnich wydatkach nie stać mnie na rozrzutność płacenia mandatów, i tak sobie myślałam, bo miałam czas: dokąd ci ludzie pędzą? Ryzykowne wyprzedzanie na skrzyżowaniach, na zakrętach, „na … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pod górą

Ostatnio pisałam o frajdzie, jaka wiąże się ze zdobywaniem gór, górek i pagórków. Nie przypuszczałam wtedy, że odwrotny kierunek też może być pasjonujący. Nie sądziłam również, że dam się kiedykolwiek namówić na eksplorowanie jaskiń i podziemnych wyrobisk, by się o … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na górze

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami… a serio, to przed trzydziestoma laty, gdy studiowałam w Poznaniu, nie czułam się tam komfortowo. Nie tylko dlatego, że to było duże miasto, czyli przestrzeń dla mnie nienaturalna, ale również z racji położenia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj