Miesięczne archiwum: wrzesień 2009

O poranku i innych takich…

Dziś znajoma zapytała, czy moje prywatne dzieci są tak samo nieposłuszne jak jej. To niewygodne pytanie sprawiło, że musiałam stawić czoło trudnej i przykrej prawdzie 🙂

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarze

Uff…

Pracowity weekend za mną.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Plener we mgle

Wróciłam przemoknięta do podszewki z dzisiejszego pleneru. Mimo to jestem zadowolona, że w ogóle tam pojechałam.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wyprawy dalsze i bliższe

Przetrwałam w prawie nienaruszonym stanie (lekko tylko nadgryziona przez ząb czasu) kolejny tydzień.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jak skutecznie motywować do pracy :)

Jak zwykle, po każdej radzie pedagogicznej, mam ochotę zostać introligatorem tudzież sprzątaczką, tylko nie być nauczycielem.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze

Marudzenie starszej pani

Jechałam dziś rano z młodzieżą do Krzyżowej na seminarium i serce mnie bolało, że widzę już za Złotoryją taką piękną mgłę, w sam raz na zdjęcie tygodnia, a tu żadnych szans na sfotografowanie tego cuda. Przecież nie zatrzymam busa, tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Felieton | Skomentuj

Jak sfotografować poranną mgłę po południu? :)

Jak sfotografować poranną mgłę nad Kaczawą? Trapi mnie to pytanie od poniedziałku.

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

Jak poszłam w niedzielę do przychodni i co z tego wynika

Poszłam wczoraj z Juniorem Młodszym do przychodni. Miał gorączkę, bolało go gardło i w ogóle nie wyrażał chęci do życia. Nawet długo przy komputerze nie chciał siedzieć. Czyli był ewidentnie chory.

Opublikowano Felieton | 5 komentarzy

Niedziela od 5 rano

Moje oczekiwania względem porannego niedzielnego deszczu okazały się płonne. Plener się odbył. W całkowitych ciemnościach (5 rano), potykając się o wystające na ścieżkach patyki, kroczyliśmy (choć słowo to brzmi nazbyt dumnie) do Jerzmanic.

Opublikowano Felieton | 3 komentarze

Wieczorne marudzenie

Zaczął się pierwszy powakacyjny weekend. I już wiem, jak będzie pracowity. Mam do napisania trzy teksty do „Echa”. W zasadzie już tylko dwa.

Opublikowano Felieton | Skomentuj