Z Rio do Hollywood

Pod koniec października wreszcie jest Echo, a w nim moja relacja z castingu do filmu „Złotoryjska opowieść”.

Złotoryja to nie Hollywood, ani nawet Hollyłódź, dlatego kiedy organizuje się tu casting filmowy, to wydarzenie, o którym głośno. W niedzielę w hollu ZOKiRu zrobiło się tłoczno, bo wielu złotoryjan skusiła szansa zaistnienia na srebrnym ekranie. Może produkcja Naszego Rio nie będzie tak sławna jak „Róża” Smarzowskiego czy „Sami swoi” Chęcińskiego, ale ciekawość, co wyniknie z projektu stowarzyszenia silne działa na emocje mieszkańców miasta i okolic. Ekranizacja powieści Andrzeja Wojciechowskiego Złotoryjska opowieść wymaga wielu przygotowań, jednym z nich jest skompletowanie obsady aktorskiej. Czytaj dalej