Miesięczne archiwum: Luty 2017

Kończą się ferie

Kończą się ferie. Jakbym tego jakimkolwiek cudem nie zauważyła, to ludzie mi o tym przypomną. Nie wiem, na czym polega ta sadystyczna przyjemność w zadawaniu pytania: „To co, ferie ci się kończą?. Pozdrawiam tu wszystkich, którzy w ostatni weekend zadali … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Tłusty czwartek i ja też tłusta

Mam nadzieję, że od pisana o pączkach nie przybywa sadełka, tak jak od ich jedzenia. Mam nawet jeszcze większą nadzieję, że od pisania trochę kalorii się traci, przynajmniej w palcach. Smukleją. Dlatego pozwolę sobie na tę stratę i okolicznościowo zapodam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Moje zabawki

Jak zwykle z ambitnych założeń nici. Nauczyciel na feriach jest jak dzieciak na feriach, czyli nie ma głowy, by myśleć o szkole. Jeśli taki nauczyciel zaplanował, że sprawdzi wszystkie zaległości skumulowane z ostatnich tygodni, to można założyć się, że nie … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Drogi fejsbuczku…

Drogi fejsbuczku, koło młyna jest brudny chodnik, nikt nie sprzątnął tego piasku, co nim posypali, jak było ślisko, a na płocie na zakręcie wiszą podarte reklamy. Kochany fejsbuczku, to jeszcze nie wszystko, nieopodal boiska ktoś rozbił szkło, a na ulicy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lubię się poszwendać

Lubię się szwendać bez planu i celu. Szczególnie kiedy nie gonią mnie czas, praca ani mąż do gotowania obiadu (żart oczywiście  ). Najfajniejsze do szwendania są wakacje i ferie. Jako nauczyciel- społeczny pasożyt, kłuję w oczy porządnych obywateli tym przywilejem, który … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Moja lewa strona

Nawigacja na pewno ułatwia życie. Nie raz zaprowadziła mnie już do celu. Jednak nie obywa się to bez przygód. Bo problem leży nie w klarowności przekazu, ale we mnie. Jak zapamiętać, która strona jest lewa, a która prawa? Już mi … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Winniczek i motyl

Zaczęły się ferie. Tyle na nie czekałam. Ostatnie dni, kiedy szłam na lekcje, na to moje pierwsze piętro zabytkowego budynku z hipoteką, czułam się jak ślimak winniczek. Sunęłam resztkami sił, dźwigając na sobie skorupę odpowiedzialności za losy młodego pokolenia. Z … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jestem na Mauritiusie

Ósmy dzień jestem na Mauritiusie. Nie jest to żaden fejsbukowy łańcuszek typu „lubię na podłodze” czy „jem porzeczki”. Nie jest to też psikus wyobraźni zmęczonej polonistki.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Z nadmiaru szczęścia :)

Czasem jest tak, że wszystko się układa. Taki dzień cudów, jak dziś. Jadę z młodzieżą do Wrocławia i: – autobus się nie spóźnia – kierowca wie, dokąd jedzie – autostrada nie jest zakorkowana – trafiamy na miejsce bez błądzenia, mimo, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nauczyciel z żelaza :D

Nawet najdoskonalszy nauczyciel, taki z powołaniem, co ma misję, wizję i hopla na punkcie uczenia i z uporem świeci kagankiem oświaty, czasem ma dość. Musi mieć dość, bo to nienormalne, by być ze stali lub z marmuru czy też spiżu, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj