Miesięczne archiwum: Marzec 2017

Jak wygląda nauczyciel?

Poczułam dziś zakłopotanie. Na lekcji. Rzadko tak mam, ale zdarza się. Szczególnie, kiedy rozmowa z uczniami zbacza z głównego nurtu lekcji i zaczyna meandrować w niebezpieczne rejony. Dziś w trzeciej gimnazjum omawiałam Sherlocka Holmesa.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dowody na istnienie

Kiedyś niejaki Tomasz udowodnił, że Bóg istnieje. Było to kilkaset lat temu, a rzeczony został okrzyknięty świętym. Chłop wziął problem na chłopski rozum i stwierdził, że skoro świat się rusza, to znaczy, że ktoś go poruszył. Kto? No jasne, że … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Syzyf w pracy :)

Poszłam sprzątać miejski park i czuję się pozytywnie. Nie świetnie, ale właśnie pozytywnie. Pobiegałam pod górę i z góry, zrobiłam niezliczoną ilość skłonów, przypakowałam biceps, dźwigając wory z butelkami, równie niezliczonymi jak te skłony. I zjadłam michę grochówki z wkładką … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Poetą się bywa

Dziś Światowy Dzień Poezji. Skoro poezji, to i poetów, a skoro poetów, to i ja powinnam świętować, choć poetą się nie jest, tylko bywa. Ja bywałam. Bywałam namiętnie i uporczywie. Do czasu. Zaczęłam być poetką, drukowaną – dodajmy – jakieś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Eksperymentalny Sygnał Dobra :)

Wpadłam dziś na pomysł. Zupełni sama, bez asekuracji. Było to na lekcji z pierwszą gimnazjalną. Nie wiem, dlaczego, ale ta grupa działa na mnie dość stymulująco. Może dlatego, że nieczęsto miałam okazję w swojej tzw. karierze uczyć gimnazjałki i robię, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zobaczyć wiosnę w wiośnie

Czy ja jeszcze umiem się cieszyć? Nie wiem. Czasem próbuję, ale mi wstyd, że to robię, bo radość jest już passe. Teraz wypada sobie ponarzekać. A ja wyskakuję z hasłem: Wiosna idzie!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Poteatralne refleksje :)

Nauczyciel to ma klawe życie. Czasem uczy, czasem nie. Ja nie uczę ostatnio we wtorki. Bardzo mnie to cieszy, bo osiem godzin za biurkiem jest gorsze niż sześć godzin bez biurka.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ideał sięgnął bruku

Siedzę sobie dziś w kawiarni w przerwie między obowiązkiem edukacyjnym a domowym i słyszę rozmowę przy stoliku obok: „Nauczyciel to odpad. Tu się nie nadawał, tam się nie nadawał, to poszedł uczyć w szkole.” Było to tak głębokie, że wyciągnęłam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Rowerem ku wiośnie

Pomyślałam sobie, że już nadszedł czas zamiany biegania na rowerowanie. W powietrzu powyżej 10 stopni na plusie i bez opadów atmosferycznych, więc mąż wyprowadził rowery z garażu, sprawdził, czy nie naruszyła ich zimowa bezczynność i zrobił resuscytację oddechową oponom. Widząc, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Szukam wiosny

Cały tydzień roboczy, kiedy brak mi doby na wszystko, tłumaczę sobie: nie martw się, w sobotę posprzątasz, wyszorujesz, wypierzesz, ugotujesz. A kiedy przychodzi sobota, taka jak dziś i kiedy tyle jest w domu do zrobienia, zaczynam dzień od pleneru.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj