Miesięczne archiwum: Kwiecień 2017

Majowa syberiada

Prawie wszyscy moi znajomi gdzieś wybyli w świat na ten długaśny weekend. Wrzucają fotki znad Bałtyku lub spod samiuśkich Tater, z okolicy bliższej lub tej dla mnie nieosiągalnej, bo wymagającej wzbicia się w przestworza.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dzieckiem podszyci :)

W piątek wieczór przed szalenie długim weekendem wypada powiedzieć mi jedno: uff! To już koniec. Koniec prób, imprez szkolnych, biegania po schodach: parter – aula. Koniec, mam nadzieję, łamania obcasów, koniec spadających dekoracji. Koniec nerwów, że nawali sprzęt, że ktoś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Szewska passa ;)

Czym grozi nadmiar energii? Złej energii szczególnie? Między innymi tym, że siedząc za biurkiem, można złamać sobie obcas. To chyba nieczęsto się zdarza normalnym kobietom. Ale ja miewam nienormalne przygody. Rozumiem, że kiedy drogę przebiegnie czarny kot, to prowokuje felerne … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czy zakwitną kasztany?

Czy zakwitną kasztany? Patrzę na kwiecień za oknem i mam wątpliwość. Po niebie przewalają się gradowo-śniegowe chmury, wieje chłodem, a matury tuż-tuż.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Co i na co liczę?

Nigdy nie przeliczałam czasu na pieniądze. W zasadzie niczego nie przeliczałam na pieniądze. Pieniędzy też nie przeliczam. Nie kolekcjonuję ich, bo się tego nie nauczyłam. Może to wina mojego taty, który zawsze dbał o to, by przed wyjściem do pracy … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

I przyszła sobota

I przyszła sobota. Wielka Sobota. Zdążyłam ze wszystkim. Okna umyte. Są sałatki, jajka, jest kiełbasa biała, żurek już czeka w kartonie, jest tiramisu i babka i keks. Nawet koszyczek się znalazł (lekko sfatygowany) i zapełniam go wszystkim, co najważniejsze, a … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dziś sobie jeszcze prokrastynuję

Jest czwartek. Wielki Czwartek. Gdziekolwiek spojrzę, gdzie ucho przyłożę, tam wszyscy gotowi do świąt. Niektórzy już ustawiają się w blokach startowych, by wyruszyć z koszyczkiem do święcenia. A ja nawet nie wiem, gdzie mój koszyczek się podział. On ma ten … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kiedyś bawiłam się w dom

Mam poczucie, że jestem wybrakowana. Może ja po prostu nie miałam być kobietą. W dzieciństwie bawiłam się samochodami – to chyba wiele tłumaczy. Ale bawiłam się też w dom i woziłam lalki w wózku, a czasem kota Mruczka, którego ubierałam … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Świat nie przestaje zaskakiwać

Świat nie przestaje mnie zaskakiwać. Bywa, że co dzień stwierdzam nowe prawa i obyczaje. Bywa też tak, że trafia mi się ich kumulacja. Jak dziś. A już myślałam rano, że mam coś w rodzaju “Dnia świstaka” w połączeniu z “Dniem … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiosenny atawizm

Kończy się pierwszy prawdziwie wiosenny weekend. Już dziś wieczorem, kiedy finiszuje niedziela, wiem, że jest czego żałować. Wreszcie można było wystawić złaknioną ciepła skórę na widok słońca. Zaabsorbować trochę witaminy D i energii na kolejny tydzień pracy. W takie dni, jak … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj