Wszystkim moim Piotrom :)


Dziś Piotra i Pawła. To okazja, by wspomnieć moich dwóch dziadków Piotrów. O dziadkach zazwyczaj mówi się rzadko, po macoszemu ich traktuje. Dziadek jest dodatkiem do babci. Szczególnie w świadomości wnuczki. Na pewno ja tak miałam. Nawet kiedy jechałam do dziadków, to mówiłam, że jadę do babci. Może dlatego, że dziadka widziałam rzadziej, zajmował się niezrozumiałymi dla mnie pracami, nie on mi wycierał nos, nie on zaklejał rozbite kolana, nie on uczył przyrządzać jedzenie dla ledwie wyklutych kaczuszek. Czytaj dalej

Owadoterapia

Kilka tygodni temu pisałam o detoksie informacyjnym, jakiemu się poddałam. Nic się nie zmieniło. Nadal jestem na tej specyficznej diecie, czyli nie czytam lokalnych portali. Jednak wydaje mi się, że to wciąż za mało do osiągnięcia szczęścia, a przynajmniej spokoju ducha. Informacje, szczególnie te niepożądane, wdzierają się nawet przez szpary drzwi i niedomknięte okna. Czytaj dalej