Miesięczne archiwum: Marzec 2018

O wyższości Wielkanocy…

Wielkanoc. Kościół twierdzi, że to najważniejsze święto. A dla mnie jest w cieniu Bożego Narodzenia. Przychodzi nie wiadomo kiedy i kończy się zanim na dobre zacznie. Ale zwiastuje wiosnę, odrodzenie, daje nadzieję na zieleń. Przynajmniej kiedyś tak było, bo teraz … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bajki dzieciństwa

Dawno nie odwiedzałam tzw. reżimówki, ale dziś, przeszukując program TV, w poszukiwaniu czegoś, co będzie do mnie gadało podczas przedświątecznego odgruzowywaniem mieszkania, ze smutkiem i nie ukrywam – zdumieniem – odkryłam, że już nie ma Dobranocek.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Muszę i już

Jutro ostatni dzień w pracy przed świętami. Tak, wiem, nauczyciele mają dobrze. A nawet najlepiej. Mogą umyć okna w Wielki Czartek. A ja mam poczucie, że bez tych okien i tak przyjdą święta. Nie przychodzą przecież przez okna czy tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kiedyś się czytało

Kiedyś to się czytało. Bo w ogóle kiedyś było lepiej. Od dziecka się czytało. Od przedszkolaka. Najpierw był „Miś”. W „Misiu” najlepsze były rozkładówki. Nie, nie mylić z TYMI rozkładówkami. Tamte były z grubszego papieru, prawie tektury i można było … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kiedy brakuje instynktu, czyli wpis niepoprawny politycznie

Zaobserwowałam od pewnego czasu, że moje koleżanki równolatki zmieniają stan. Z matczynego na babciny. Rodzą im się wnuki, o czym z dumą donoszą światu w sposób konwencjonalny lub społecznościowy. I zwykle przyjmuję ten fakt z bezgranicznym zdumieniem. Jak to? Taka … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

I się zazieleni

Siedem dni do wiosny. Koniec przedwiośnia – przynajmniej w teorii. Jest szansa na nowe. Takie nowe otwarcie, jak co roku, kiedy się człowiek zbiera w sobie i postanawia jakoś ogarnąć na nadchodzące dni ze słońcem

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Korepetycje z życia

Ostatnimi czasy los mnie nie rozpieszczał. Zafundował mi emocjonalny rollercoaster jakby z koszmarnego lunaparku. Na trzy złe wiadomości przychodziła jedna dobra, która po chwili okazywała się mniej dobra, niż bym tego chciała. I tak w kółko, do oporu. To tak, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Głupi, kto nie bierze

Tytuł, dla jasności, jest prowokacyjny, żeby nie było, że… Długo wahałam się, czy napisać, to, co piszę. W końcu stwierdziłam, że czasem trzeba, za przeproszeniem, wyrzygać z siebie to, co truje. Nawet za cenę tego, że ktoś się obrazi, ktoś … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj