Ile Szekspira w Szekspirze?

6 kopia

Zaczął się deszczowo-śniegowo-paskudny weekend, więc chyba po raz pierwszy od kilku tygodni nie będzie wyprawy w góry. Może to i dobrze. Posiedzę sobie w domu, posprawdzam stosy prac, wywiążę się wreszcie ze zobowiązań i będę miała miłe poczucie dobrze spełnionego obowiązku. A może nic nie będę robić? Czyli będę robić NIC. Trochę tylko szkoda, że minie mnie okazja do zrobienia kilku fotek, które ucieszyłyby mnie bardziej niż sprawdzenie prac klasowych.

Wczoraj obejrzałam „Otella” w legnickim teatrze. Po raz pierwszy od jakiegoś czasu wyszłam rozczarowana z teatru, i to nie zachowaniem publiczności, bo to było bez zarzutu, ale samym przedstawieniem. Było mdło i jakoś tak mało Szekspira w tym wszystkim dostrzegłam. Klaustrofobiczna sceneria statku (cała akcja toczy się na morzu) mogła faktycznie doprowadzić do szaleństwa niejednego bohatera, ale ciągłe bieganie aktorów po pokładzie, kiwanie się wprzód i w tył, wciąganie żagli na maszt, a potem ich zwijanie, rozpraszały uwagę i nie pozwalały skoncentrować się na całej historii. Dramatyczno-patetyczne gesty dobre są w pantomimie, ale nie w sytuacji, kiedy tekst Szekspira broni się sam. Tylko szkoda, że było go tak mało. Na szczęście Desdemona została klasycznie uduszona, ale już Otello, zamiast użyć wobec siebie sztyletu, rzucił się w morskie odmęty. Chyba chodziło uniknięcie nadmiaru krwi na scenie.

Wczorajsze posiedzenie Klubu dowiodło, że mój Mąż to klasa sama w sobie. Znowu ma zdjęcie tygodnia. A nawet do kompletu i drugie miejsce. Trudno mi z nim rywalizować. Przynajmniej na polu fotografii 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ile Szekspira w Szekspirze?

  1. knocik pisze:

    Czyje to okno ??? Wasze w domu ??? Uuuuu niedobrze 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *