Bedę mieć dużo czasu

50 kopia

Poszłam wczoraj do szkoły, bo jestem sumiennym pracownikiem i zgodnie z nakazem dyrekcji w placówce zaznaczyłam personalnie swą obecność. I na cholerę mi to było, bo sobie humor popsułam. Szefowa uchyliła przede mną rąbka tajemnicy, a ta pomyślna dla mnie nie była. Bo jak tu się cieszyć, że muszę oddać jedną klasę i to tę najmniejszą, najcichszą, najambitniejszą i w ogóle taką, przy której nauczanie to relaks??? I nic nie mam do gadania. Muszę i już, bo nie mogę mieć za dużo godzin, których i tak wiele nie mam. Niż demograficzny nas dopadł! A teraz te dodatkowe godziny by się przydały. W końcu Junior Starszy jako student pochłonie znaczną część budżetu i to zapewne nie na jedzenie (kto go zna, wie, o czym piszę) :).

Jedyna radość, jaką sobie próbuję wmówić, to fakt, że teraz więcej czasu wolnego mam do zagospodarowania. Zacznę się rozwijać intelektualnie i kreatywność wykażę. Może będę pisać bajki dla przedszkolaków? A ten target jest obecnie pokaźny ;). Przynajmniej większy niż licealiści.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.