Poszłam na wybory

18

Poszłam wczoraj na wybory, żeby mieć wpływ na swoją najbliższą rzeczywistość. Poszłam, bo miałam poczucie, że tak właśnie wyselekcjonuję osoby godne zaufania (choć wybór był niewielki i na zasadzie mniejszego zła lub, jak mawia Junior Starszy, nieznanego zła). A dziś rano na przerwie w szkole włączam komputer i…słowa plugawe, bo niecenzuralne z mych ust padają (dobrze, że uczniów w pobliżu nie było), bo z ekranu razi mnie nazwisko człowieka, który z zarzutami korupcyjnymi kandydować w ogóle nie powinien, a tu jeszcze z mego okręgu radnym został. Pytam: kto na niego głosował, kto ma bielmo na oczach, kto ma jeszcze mniej honoru niż ów kandydat, kto daje krętaczowi mandat zaufania, i na koniec jeszcze zapytuję: co za to będzie miał? Pytam, choć na odpowiedź nie czekam, aż tak naiwna nie jestem. Choć poszłam na wybory ;).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.