“Lokalne podtopienia”

8 kopia

Ulewny deszcz zniweczył nam sobotnie plany. A miało być tak atrakcyjnie: najpierw Festiwal Sztuk Wszelakich w Radzimowicach, potem wypad zdjęciowy do Przesieki a na koniec Festiwal Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze. I co z tego zostało? Dłuuugie, nudne popołudnie w śpiącej atmosferze niżu barycznego, a na wieczór, gdy deszcz przestał straszyć, szybki wypad do Jeleniej, by zobaczyć, że jedno przedstawienie już się skończyło a na drugie trzeba czekać półtorej godziny. Tyle cierpliwości nie mieliśmy. Zrobiliśmy klasyczny „w tył zwrot” i pognaliśmy do domu dla odmiany nie przez Kapelę, tylko słynną niegdyś trasą Północ – Południe ;). Pomysłodawcy i administratorowi tego wynalazku przyznałabym AntyNobla za głupotę, brak wyobraźni i narażanie ludzi na śmierć (wąska, kręta szosa a do tego niewykoszone pobocza). Już wolę serpentyny Kapeli, przynajmniej są przewidywalne.

 Na dodatek, kiedy dojechaliśmy do Proboszczowa, a później do Pielgrzymki widoki stały się dramatyczne. Woda była dosłownie wszędzie. Domy stały w brunatnej, rozlanej szeroko rzece, a ludzie bezradnie na ulicy, czekając na ratunek. Do Wojcieszyna dojechać już się  nie dało, bo rzeka przelewała się przez szosę. I ktoś później użyje eufemizmu, że to tylko „lokalne podtopienia”. Wyć się chce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „“Lokalne podtopienia”

  1. knocik pisze:

    AntyNobla za głupotę – RP to dla Ciebie ??? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *