Mama ma zawsze rację :)


Wczoraj mówię do mamy: „Od jutra będę chodzić do pracy”. A mama na to: „Przecież cały czas chodzisz. Nawet jak strajkujesz”. „Ale od jutra nogami” – wyjaśniam. „Nie wierzę” – mama na to.


To jej „nie wierzę” rozjuszyło mnie na tyle, że choć do tej pory miałam jeszcze jakieś wątpliwości, to od tego „nie wierzę” stwierdziłam, że teraz to ja pokażę światu, jak się chodzi nogami do pracy. Bo przecież to nie tylko dla zdrowia dobre, ale i dla zawartości portfela nauczycielskiego zbawienne. A o to ostatnie, efemeryczne zjawisko trzeba teraz szczególnie dbać.
Wieczorem przygotowałam sobie budzik na wcześniejszą niż zwykle godzinę i buty, w których bezkolizyjnie można przejść te dwa kilometry wte i dwa nazad. 
Jednego nie przewidziałam – tego, że czasem prognozy pogody się sprawdzają i deszcz, którego tygodniami ziemia nie widziała, spadnie akurat wtedy, kiedy ja będę rozpoczynać swoją odyseję :). No i klops – by nie powiedzieć bardziej somatycznie! Mama miała rację. Jak zwykle.
Ale od jutra znowu idę do pracy. Nogami 🙂 Na wszelki wypadek nie dzielę się tą wiadomością z mamą 🙂

P.S Dzisiejszy horoskop podpowiedział mi, że właśnie wchodzę w okres zmian, które na początku mogą mi się wydawać uciążliwe, ale w konsekwencji zagwarantują zdobycie nowych umiejętności zawodowych, które przyniosą mi pieniądze. Może zostanę listonoszem 😀

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.