Skandal!


„Charize Theron nie pofarbowała odrostu. Wpadka na czerwonym dywanie.” Czytam news w mediach. Czego jak czego, ale okazji do czytania wszystkiego, łącznie ze śmieciami medialnymi od pewnego czasu mi nie brakuje. Więc czytam, co leci, a w momencie wzrostu poziomu stresu w organizmie tylko omiatam wzrokiem. No więc omiotłam wzrokiem news w mediach i mimo wszystko zachciało mi się śmiać.

Nie tak radośnie, lecz szyderczo nad głupotą ludzką, która robi problem z nieufarbowanego odrostu Charieze. Ze skali problemu, którego skutkiem jest skandal w świecie celebrytów! Ja pitolę – pomyślałam sobie – dobrze, żem nie Theron a zwykła Pawłowska, bo odrost na głowie i to ze swej natury niepofarbowany zdarzało mi się nosić tygodniami. Inna rzecz, że nie obnosiłam go po czerwonym dywanie, gdyż takiego przede mną nie rozwijano 😉 Ufff…Jaka ulga.
A tak na poważnie to chciałabym mieć tylko takie problemy i nawet mogłyby rozpisywać się o nich serwisy plotkarskie (tylko kto chciałby o mnie plotkować?). Mogłyby nawet pokazać, że czasem lakier na paznokciach mi się ukruszy, oko rozmaże, spodnie pękną na tyłku albo z gaci wyjdzie oponka tłuszczu, a na zdjęciu mocniej zarysuje brzuch. Chciałabym mieć problemy wydumane, nieistotne i zupełnie nieproblematyczne. Nawet jeśli ktokolwiek uznałby to za skandal na miarę tego, jaki wywołała Theron.
Dla mnie skandalem jest zupełnie coś innego. Na przykład to, że naprzeciwko mnie w sali szpitalnej umiera młodziutka dziewczyna, bo jej rak okazał się silniejszy niż medycyna i wola życia tej kobiety. Skandalem jest to, że po korytarzu kliniki snują się ludzie-cienie, kości obciągnięte skórą, bo nikt nie wymyślił skutecznej metody na raka, który zżera ich łapczywie. Skandalem jest to, że w jakimś innym szpitalu prominentny polityk każe wyprowadzić łóżka z pacjentkami na korytarz, bo jego siostra potrzebuje intymności i przestrzeni podczas leczenia. Skandalem jest to, że ludzie, którzy biorą chemię stoją godzinami w kolejce, by zarejestrować się na kolejną serię terapii. To tylko kilka skandali, które mną wstrząsnęły w ostatnich dniach. Kilka sytuacji, obrazów i zdarzeń, które jeżyły skórę i napełniały strachem. Ale jest ich o wiele więcej, tylko trzeba mieć odwagę żyć w realnym świecie i patrzeć uważniej na ludzi niż tylko ślizgać wzrokiem po nieufarbowanych odrostach celebrytek.
Tylko po co?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.