Jak wytłumaczyć człowieka?

Jak to dobrze, że zdążyłam omówić z maturzystami „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa, zanim wybuchła wojna na Ukrainie, ale jeszcze czeka mnie niebawem w klasie drugiej „Zbrodnia i kara” Dostojewskiego. I jak tu uczniom wytłumaczyć, że ani Bułhakow ani Dostojewski nie są winni zbrodni w Buczy, Irpieniu, nie stoją za gwałtami kobiet i torturami dzieci.

Jak to im powiedzieć, skoro słowa Rosja czy Rosjanin kojarzą teraz z największym złem? Jak wytłumaczyć, że to nie narody mordują inne narody, tylko ludzie mordują innych ludzi, że nie narody są złe, tylko ludzie bywają źli, zdemoralizowani, zwyrodniali. Że każda wojna to czas, gdy do głosu dochodzą najbardziej prymitywne instynkty i obowiązuje prawo dziczy. Wojna to czas, gdy jądro ciemności rozrasta się tak mocno, że pochłania serce, uczucia, rozum. Jak wytłumaczyć, że gdy człowiek dostaje broń do ręki i obietnicę bezkarności, to zamienia się w bestię. Niezależnie od narodowości.  Rosjanie, Niemcy, Serbowie, Hutu. Niezależnie od miejsca: W Srebrenicy, w Aleppo, w wietnamskich wioskach, w Rwandzie. Niezależnie od religii: muzułmanie, żydzi, chrześcijanie. Zło nie ma obywatelstwa, paszportu, zło nie zna granic. Bo człowiek jest człowiekiem do czasu, kiedy trzyma go w ryzach prawo, moralność, sumienie, ale kiedy postronki puszczają wtedy wszystko może się wydarzyć. Tylko jak to wytłumaczyć? Jak to zrozumieć?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *