Zimna zima i jej skutki

_MG_9015

Co jest największym wrogiem fotografujących zimną zimą? Mróz, który odbiera czucie w palcach. Można ubrać się w kilka warstw ciuchów i założyć dwie pary rękawic, a i tak kilka minut na dworze to za dużo. Końcówki palców bolą jak diabli, szczególnie kiedy w rękach trzyma się jeszcze metalowy statyw. Zresztą bez potrzeby, ponieważ nie miałabym siły robić fotek na długim czasie z użyciem tegoż statywu. Ale Leszczyna pokryta śniegiem prezentuje się wyśmienicie. Drogi asfaltowe są tak białe, że pewnie udałoby się nimi kulig urządzić. Nie wspomnę o drogach polnych czy leśnych. Kilka zdjęć, które zrobiłam, poniekąd oddaje ten klimat.

Jutro ostatni normalny, czyli lekcyjny dzień w szkole. We wtorek klasowe oraz szkolne wigilie i koniec na ten rok :). Tak sobie myślałam dziś, że przygotowania do świat trwają prawie miesiąc. W mediach i w sklepach wszystko od końca listopada kręci się wokół Bożego Narodzenia, a kiedy mija ostatni dzień świąt, ludzie (w tym i ja) są w szoku: Jak to? Już? A miało być tak pięknie. Ktoś mi ukradł święta! Może więc lepiej podejść do tego wszystkiego bez rozgrzewki, z dystansu, z zaskoczenia…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.