Spod choinki

 8 kopia

Pierwszy dzień świąt mija wiosennie, a jeszcze przedwczoraj była jesienna plucha, a jeszcze kilka dni temu sroga zima. Ktoś tam w niebie musi się piekielnie nudzić. Na dodatek wieje jak w Kieleckiem. W ramach odchudzania po dwóch kolacjach wigilijnych i świątecznym śniadaniu wybraliśmy się z Mężem połazić z aparatami po małych górkach. Wczoraj pod choinką znalazłam przystawkę do mojego kompaktu. To sprytne ustrojstwo pozwala uzyskać lepsze przybliżenie. Dziś zatem wypadało wypróbować kompatybilność i skuteczność sprzętu. Dlatego wdrapaliśmy się na kamieniołom, by z wysokości przyjrzeć się przestrzeni górzystej (ze Śnieżką w roli naczelnej) oraz to wszystko uchwycić na wciąż niesytej karcie pamięci :). Coś tam wyszło. Ale zawsze mogłoby być lepiej.

Wśród prezentów znalazłam również książkę Pokolenie’89 Tadli. Lektura wywiadów z ludźmi urodzonymi około roku 1970 (moimi rówieśnikami), wkraczającymi w dorosłość w pamiętnym czasie przełomu, prowokuje mnie do własnych wspomnień. Ale o nich następnym razem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.