Archiwum kategorii: Felieton

Felietony

Jesienne marudzenie ;)

I znowu, jak co roku od lat jestem w Karpaczu. Niezmiennie, jak to u progu jesieni, jest prawie słonecznie i z tęsknotą spoglądam – w chwili wolnej od składania liter – za okno, gdzie przewalają się nad szczytami warstwy skłębionych … Czytaj dalej

Opublikowano Felieton | Skomentuj

Z pamiętnika kwestarza

  Wczoraj po raz drugi wyszłam na ulicę. Wyszłam z puszką i wcale nie Pandory. Bo Pandora ze mnie żadna.

Opublikowano Felieton | Skomentuj

Na parkurze

Dzis wyszło nowe, wrześniowe Echo, do którego naprodukowałam się tekstów i trochę zdjęć

Opublikowano Artykuł - Echo Złotoryi, Felieton | Skomentuj

Nowy scenariusz

To, że z nudów można czytać, jest zrozumiałe samo przez się (przynajmniej dla mojej generacji), ale żeby pisać…? A miało być tak atrakcyjnie.

Opublikowano Bez kategorii, Felieton | 2 komentarze

Znowu skończyły się święta

Skończyły się święta.

Opublikowano Felieton | Skomentuj

Pamiętam

Jak obiecałam, dziś refleksje po lekturze Pokolenia 89.

Opublikowano Bez kategorii, Felieton | Skomentuj

Marudzenie starszej pani

Jechałam dziś rano z młodzieżą do Krzyżowej na seminarium i serce mnie bolało, że widzę już za Złotoryją taką piękną mgłę, w sam raz na zdjęcie tygodnia, a tu żadnych szans na sfotografowanie tego cuda. Przecież nie zatrzymam busa, tylko … Czytaj dalej

Opublikowano Felieton | Skomentuj

Jak poszłam w niedzielę do przychodni i co z tego wynika

Poszłam wczoraj z Juniorem Młodszym do przychodni. Miał gorączkę, bolało go gardło i w ogóle nie wyrażał chęci do życia. Nawet długo przy komputerze nie chciał siedzieć. Czyli był ewidentnie chory.

Opublikowano Felieton | 5 komentarzy

Niedziela od 5 rano

Moje oczekiwania względem porannego niedzielnego deszczu okazały się płonne. Plener się odbył. W całkowitych ciemnościach (5 rano), potykając się o wystające na ścieżkach patyki, kroczyliśmy (choć słowo to brzmi nazbyt dumnie) do Jerzmanic.

Opublikowano Felieton | 3 komentarze

Wieczorne marudzenie

Zaczął się pierwszy powakacyjny weekend. I już wiem, jak będzie pracowity. Mam do napisania trzy teksty do „Echa”. W zasadzie już tylko dwa.

Opublikowano Felieton | Skomentuj