In vino veritas :)
Mijają mnie dziś dwa trolle (tzw. koloryt lokalny), Czytaj dalej »
Mijają mnie dziś dwa trolle (tzw. koloryt lokalny), Czytaj dalej »
Wreszcie trafiłam na wymarzona pogodę w Jakuszycach. Czytaj dalej »
Junior Starszy miał wczoraj egzamin z algorytmów (cokolwiek to znaczy). Czytaj dalej »
Denerwujące są te utyskiwania w telewizji, radiu i innych przekaźnikach, że nie ma śniegu. Czytaj dalej »
Zaczęłam ferie. Z tygodniowym poślizgiem. Czytaj dalej »
Jak umrzeć, to tak od razu, na amen. Bez angażowania tzw. służby zdrowia, a nawet w tajemnicy przed nią. No bo jak ona zacznie człowieka przywracać do życia, to śmierć wydaje się w tym wszystkim najlepszym rozwiązaniem, bo bardziej skutecznym. Czytaj dalej »
Zrobiłam replay z nartami. Czytaj dalej »
Nie wiem, czy nie przestanę lubić gór. Czytaj dalej »
Zawsze chciałam mieć ładny widok z okna. Najlepiej na szczyty gór. A może na morze? Czytaj dalej »
Dwa dni przed świętami zmarł mąż mojej koleżanki. Dowiedziałam się o tym, kiedy w radosnym nastroju dzieliliśmy się w pracy opłatkiem. Czytaj dalej »