Safari w Chełmach, czyli za tydzień jedziemy na hipopotamy
Przed świtaniem zapakowaliśmy do auta cały sprzęt na bezkrwawe łowy i pojechaliśmy na plener szukać muflonów w Chełmach. Czytaj dalej »
Przed świtaniem zapakowaliśmy do auta cały sprzęt na bezkrwawe łowy i pojechaliśmy na plener szukać muflonów w Chełmach. Czytaj dalej »
Jeśli ktoś by mnie pytał, to w następnym wcieleniu chciałabym być lekarzem medycyny pracy. Czytaj dalej »
Jeśli nie przypłacą dzisiejszego pleneru zapaleniem gardła lub czegokolwiek innego, to znaczy żem kobieta ze stali i nic mnie nie powali
. Czytaj dalej »
W czwartek podczas wernisażu Złotoryjskiego Klubu Fotograficznego i dorocznego spotkania z czytelnikami „Echa” miał premierę lutowy numer naszej gazetki. W nim mój tekst o Kasztelanie na zamku Grodziec. Zapraszam do lektury: Czytaj dalej »
Załapałam od Męża przechodniego wirusa i mam teraz od dwóch dni ferie. Czytaj dalej »
Junior Starszy, który z racji ferii okupuje rodzinne miasteczko, śpi do obiadu i siedzi przed komputerem do świtu, zapytał mnie dziś (o dziwo zauważył matkę, choć funkcjonuję tylko w realnym świecie), dlaczego nie dodaję nowych wpisów. Czytaj dalej »
Junior Starszy dzięki Bogu i politechnicznej kadrze zaliczył szczęśliwie sesję i rozpoczął ferie. Czytaj dalej »
Mijają mnie dziś dwa trolle (tzw. koloryt lokalny), Czytaj dalej »
Wreszcie trafiłam na wymarzona pogodę w Jakuszycach. Czytaj dalej »
Junior Starszy miał wczoraj egzamin z algorytmów (cokolwiek to znaczy). Czytaj dalej »