Bez wzajemności ;)

Niedawno, czyli mniej więcej na starość odkryłam, że nie lubię przygód. Zaczęłam doceniać nudę i powtarzalność. To może niezwykłe u zodiakalnego Bliźniaka, ale nie niemożliwe. Widocznie Bliźnięta też się starzeją.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pokusa i jej skutki :)

Szłam dziś deptakiem i tak mi zapachniały paczki, że nie mogłam się oprzeć. Kupiłam. Nie dla siebie, bo przecież pączki są na porost bioder, a moje już są nazbyt porośnięte. Kupiłam dla Męża. Na deser.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Leśny prysznic na spontanie

W wakacjach najpiękniejsze jest to, że bez względu na porę dnia robię, co chcę. Na ogół zwykle robię, co chcę, ale czasem tylko po pracy, bo w pracy robię to, co myślę, że lubię, a to pewna różnica.

Dlatego podczas wakacji poddaję się spontanicznym odruchom. Na przykład spontanicznie dziś wymyłam cztery i pół okna. Pół, bo to ostatnie tylko od brudnej strony. Spontanicznie też wzięłam kijki, auto i pojechałam do lasu, bo dzięki warsztatom dowiedziałam się, że kąpiele leśne wyciszają, a po dwóch kawach i przejrzeniu internetów nerwy mi się trochę rozstroiły. Trzeba było je lekko stonować, zatem ruszyłam w las. Ruszyłam sama, bo nie wszyscy przecież mogą pozwolić sobie na podobny spontan, a poza tym, żeby trening uważności się udał, lepiej nie zakłócać ciszy gadaniem. W towarzystwie nie zawsze uda się milczeć.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Reszta JAKOŚ się ułoży

Kiedy kneblowano usta sędziom, naród śmiał się z protestujących pod sądami, gdy upokorzono nauczycieli, naród jeszcze belfrom dokładał, gdy lekceważono pracowników ochrony zdrowia, naród na chwilę zwrócił oczy ku telewizorowi, ale potem puścili „M jak miłość”, więc…, gdy wykpiono protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych, była cisza, gdy marionetkowy Trybunał wyprowadza Polskę z Unii, dyskutują tylko politycy.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Róbmy swoje…

Dziś nietypowo zacznę i zakończę cudzymi słowami 😉

„Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich. Dziś obserwujemy w kulturze bardzo niebezpieczne zjawisko moralne, także religijne, pewnego zepsucia duchowego kobiety polegającego na rozbudzeniu w kobiecie pychy, która się przejawia próżnością, zainteresowaniem wyłącznie sobą, egotyzmem, zwalczaniem obiektywnego porządku na rzecz widzenia siebie” – powiedział Skrzydlewski “Naszemu Dziennikowi”. “Jeśli takie postawy się upowszechnią, to jednocześnie zabija się rodzinę, zamyka się na płodność. A przecież ludzie potrzebują domu pojętego nie tylko jako miejsce, lecz jako etos”
Od wczoraj głośno o cnotach niewieścich, które od nowego roku szkolnego nauczyciele mają umacniać wśród uczennic. Kiedy o tym usłyszałam, miałam przez chwilę nadzieję, że to żart, być może efekt sezonu ogórkowego w mediach, ale nie – za moment przekonałam się, że to było na serio.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Test oka…

Makrofotografia to test oka, ręki, cierpliwości i uważności. Z roku na rok ten egzamin przechodzę coraz trudniej. Może za mało przykładam się do ćwiczeń, nie odrabiam zadań, tracę motywację. Nie wiem, czy to w tym rzecz, czy w upływie czasu tkwi problem.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Niedaleko od szosy

Niedaleko od szosy, daleko od miasta. To zdjęcie jest swego rodzaju metaforą, czego mi trzeba. Lato pozwala spełniać te zachcianki. Lubię rower. Nie jest to doskonały środek transportu: zbyt powolny, gdy się ucieka przed burzą, w razie deszczu nie chroni przed wilgocią, w upał nie gwarantuje klimatyzacji, w razie upadku nie amortyzuje poduszką powietrzną, ale daje wolność. I to najważniejsze. Dzięki rowerowi widzę więcej, z innej – wyższej niż w aucie -perspektywy i dokładniej, bo rower jedzie wolniej, więc mam okazję przyglądać się na ogół pięknemu światu.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kupa na wycieraczce

Lipy pachną jak szalone. Dzięki zimnej wiośnie pachną tak, jak trzeba – w lipcu. Piję truskawkowy koktajl, wróciłam właśnie z pięknego koncertu fortepianowego. Zrobiłam karkówkę z grzybami i nie zapomniałam dodać żadnego ze składników. Jest OK. Mam dobry dzień. Nie wydarzyło się nic wyjątkowego, ale wystarczy kilka drobnych przyjemnostek. Nauczyłam się doceniać dni i cieszyć się nimi. Czasem wystarczy tylko(!) to, że jesteśmy zdrowi. Ale nie każdy dziś ma dobry dzień. Może komuś pękła rura w łazience albo pryszcz wyskoczył na czole, a może po prostu wstał lewą nogą. Bywa. Wtedy trzeba liczyć, że jutro będzie lepiej. Wiem, że nie każdy umie tak myśleć. Gorzej, jeśli ten ktoś pozazdrości innemu dobrego dnia i postanowi mu zepsuć samopoczucie, bo co takiemu morda będzie się cieszyć. Łatwo jest wytracić kogoś z dobrego nastroju. Można mu na przykład powiedzieć, że jest głupi, brzydki i niepotrzebny. Nie w twarz, bo to wymaga zbyt wiele wysiłku i odwagi. Teraz można komuś napisać tak na fejsbukowym profilu. Zostawić komuś takie wirtualne ekskrementy na wirtualnej wycieraczce.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Z przymrużeniem oka

Jabłecznik z cynamonem, kawa z pianką i książka z dreszczykiem. Po prostu wakacje. Wiem, drażnię wszystkich, którzy wakacji nie mają. I potem dziwę się, że ktoś nie lubi nauczycieli. Kilka dni temu znajoma próbowała wbić mnie w poczucie winy, mówiąc, że wakacje są za długie i nauczyciele powinni szybciej wracać do pracy. Sęk w tym, ze nauczyciele pracują z uczniami, więc szybszy powrót nauczycieli wiązałby się ze skróceniem wakacji dla uczniów. Choć niektórym rodzicom byłoby to na rękę 😉

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Tylko kilka dni

Ostatni tydzień przed wakacjami. To taki dziwny czas pracy i niepracy, lekcji i nielekcji. Uczniowie przychodzą do szkoły, ale od razu proszą: porozmawiajmy sobie o czymś, pointegrujmy się, nie róbmy nic… Doceniam, że przychodzą, że wybierają szkołę, bo przecież mogliby zostać w domu, pospać dłużej. Jednak z drugiej strony rozumiem, że mają dość siedzenia w domu, a w szkole zawsze można kogoś spotkać, jakąś bratnią duszę, albo z braku laku – chociażby nauczyciela. Wtedy nawet nauczyciel wydaje im się bardziej normalny, bo ludzki. Nie pyta, nie stawia ocen, nie wymądrza się na wszelakie tematy, które ogarnął bądź tylko liznął 😉

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj