Iwona Pawłowska nauczyciel języka polskiego, redaktor Echa Złotoryi
9
lis

„Polonista to nie zawód” ;)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


„Polonista to nie zawód” – pisał Andrzej Waligórski. Owszem – nie zawód, ale kilka zawodów. Polonista musi być wielozawodowcem, bo dziś tłumaczenie młodzieży literatury, to już nie docieranie do sensu słów i ich kombinacji. To nie smakowanie niuansów i zachwyt nad tworzywem tekstu. To objaśnianie świata w ogóle. Polonista dziś musi być matematykiem, by wytłumaczyć uczniom, że jak od daty śmierci Mickiewicza odejmiemy datę jego urodzin, to wyjdzie, ile wieszcz miał lat, kiedy umarł. Bo proste pytanie o to jest już ponad możliwości percepcyjne młodzieży. Czytaj dalej »

7
lis

Lekcja empatii :)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


Jak się czuje nauczyciel, kiedy nie jest nauczycielem, a wchodzi w rolę ucznia na klasówce? Niekomfortowo. To wiem, bo dziś tego doświadczyłam. W zasadzie doświadczałam tego już dawniej, kiedy robiłam studia podyplomowe z kulturoznawstwa. Wówczas raz na dwa tygodnie przez cały rok siadałam po niewłaściwej stronie biurka i modliłam się, by to nie moją pracę cytował wykładowca jako przykład beznadziei narracyjno-merytorycznej . Czytaj dalej »

5
lis

Zobaczyć inaczej :)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip


Kiedyś plenery naszego klubu fotograficznego były zwyczajnym zjawiskiem, jak chleb z masłem, teraz celebrujemy je jak …chleb z masłem i jajkiem po podwyżce cen tych dwóch ostatnich. I dziś nadarzyła się okazja, luksusowy dzień, kiedy mogliśmy znów spotkać się pod Władkiem (dla niewtajemniczonych – pod pomnikiem Reymonta) i ruszyć w obranym kierunku, co do którego akurat pełnej zgody nie było. Czytaj dalej »

2
lis

Natura jest mądra

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Zaczęła się ciemna strona jesieni. Dni tylko z nazwy są dniami, bo przegrywają z poranną i popołudniową ciemnością. Wszystko przez słońce, które zapomniało, że na tej półkuli też powinno świecić. Mówią, że nie ma złej pogody, tylko złe ubranie. Czytaj dalej »

31
paź

Okruchy wspomnień

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Mam taki zwyczaj, że odwiedzam groby swoich czworga dziadków zwykle w wigilię Wszystkich Świętych. Nie lubię tłumów na cmentarzach ani zakorkowanych dróg czy nerwówki na parkingach. Wolę względny spokój i ten moment, kiedy jeszcze groby nie są spuchnięte od barwnych chryzantem a cmentarze nie przypominają oświetlonych metropolii. Czytaj dalej »

28
paź

„Młodość szybko się zabliźni”

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


„Co się stało z naszą klasą?” – pytał kiedyś Jacek Kaczmarski. By za chwilę pokusić się o refleksję:
„Już nie chłopcy, lecz mężczyźni, już kobiety, nie dziewczyny
Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy
Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele
Ale przecież to niewiele…”
Pomyślałam sobie o tym dziś, wracając z kameralnego spotkania klasowego, jakie od czasu do czasu zdarza nam się w podgrupach zorganizować. Czytaj dalej »

26
paź

Sitka do laktozy

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone

Stoję w kolejce do kasy za znajomą, która wykłada na taśmę zakupy. Mam takie zboczenie (jedno z wielu), że lubię przyglądać się cudzym zakupom spożywczym i snuć teorie, jak to jedzonko zostanie podane. No i tak sobie patrzę na tę taśmę przy kasie i wzrok mój przykuwa mleko. Niby zwykłe mleko w kartonie, takie jakby tradycyjne (ach, gdzież te czasy, gdy mleko było w szklanych butelkach z aluminiowym kapslem albo to lane prosto do bańki). Na kartonie napisane: Mleko Wydojone bez laktozy. Czytaj dalej »

24
paź

Solo czy w orkiestrze

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone

Siedziałam sobie wczoraj w sali koncertowej i z uznaniem patrzyłam na muzyków. Każdy z nich robił swoje, skupiony na własnym instrumencie, grał z kunsztem, maestrią i wychodziła z tego cudowna harmonia dźwięków. Tak zachwycająca, że chciało się zatrzymać czas. I trwać w tej jednej chwili. Kiedy wracałam do domu, pomyślałam sobie, że właśnie na tym polega sukces. Wiem, może mało to oryginalna myśl, ale doszłam do niej sama. Jako empirystka potrzebuję doświadczać na własnej skórze, choć to czasem boli.  Czytaj dalej »

19
paź

Obrazek obyczajowy z rapem w tle ;)

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Idę sobie wczoraj z psem. Jest wczesny wieczór. Nad rzeką snuje się tylko mgła i …my z psem. Wszędzie panuje cisza. Do czasu. Za chwilę moje uszy wyłapują rytmiczne dźwięki i niekoniecznie cenzuralne słowa. Kilkanaście sekund później oczy identyfikują dwóch młodzieńców. Być może gimnazjum lub późna podstawówka. Idą z głośnikiem, z którego dobiega polski rap. Dobiega bardzo energicznie, by nie powiedzieć – agresywnie. Młodzieńcy maszerują przede mną i za nic mają otoczenie oraz jego preferencje. Na szczęście po chwili skręcają na most i oddalają się na drugi brzeg rzeki. Muzyka teraz jest deko ciszej, ale jest. I choć nie jest to Sting, trudno mi zignorować te dźwięki. Bynajmniej nie z powodu zachwytu. Po jakimś czasie melomani znikają z pola rażenia moich zmysłów i znów napawam się ciszą. Po to przecież poszłam, by ukoić zszargane wcześniejszym stresem nerwy.
Jednak pech mnie nie opuszcza. W drodze powrotnej czuję, że mam deja vu. Znów oni, znów głośnik, znów rap. Tym razem decyduję się na ofensywę. Zatrzymuję się przy nich i mówię, chyba grzecznie, bo zaczynam od „Panowie” a w ciągu dalszym – zgodnie z wytycznym mistrzów od komunikacji – mówię, co mi przeszkadza. Przekaz jest jasny, klarowny, lapidarny i bez zbędnych ozdobników. „Panowie” na chwilę tracą rezon. Nie spodziewają się, że ktoś…coś….Ale za moment wraca im odwaga. Patrzą na mnie, potem na psa. Na wszelki wypadek cofają się o krok… dwa i…podkręcają muzę na full. Oddalając się, próbują jeszcze przekrzyczeć rapera, robiąc mu konkurencję w kreatywnym doborze bluzgów. Pies patrzy na mnie, ja na psa i zastanawiamy się, które z nas powinno przystąpić do ataku. Jednak mnie obezwładnia bezsilność i opadnięte ręce. Psa smycz, którą mimo wszystko jeszcze jakoś dzierżę. Idziemy dalej. Zanurzamy się w mgłę.

18
paź

Czym nie jest wolontariat?

Kategorie: Bez kategorii  Autor: ip
Komentarze są wyłączone


Tak sobie dziś ponarzekam. Bo dlaczego mam udawać, że mnie coś nie wkurza, kiedy wkurza. A wkurza mnie wiele, tylko nie o wszystkim warto mówić. Chociaż nie wiem, czy w ogóle warto mówić, co człowiekowi leży na trzewiach, bo taki człowiek traci na swej atrakcyjności . Ale ja już tym przejmować się nie zamierzam, co kiedyś w niniejszym miejscu klarowałam. Czytaj dalej »