Jak dostać kota?

Dziś dzień kota. Nie jestem jakąś zwariowaną kociarą, ale te zwierzęta towarzyszą mi prawie od zawsze. Najpierw jako małej mieszkance wiejskiego domu, a teraz dorosłej lokatorce domu na przedmieściu. W dzieciństwie byłam współwłaścicielką kota Mruczka, który niespodziewanie okazał się płcią niebrzydką i dość szybko powił liczne potomstwo. Od tego czasu był Maciusiową, a na dodatek pełną daru cierpliwości maskotką, którą woziłam w dziecięcym wózku, uprzednio ubrawszy w swoje stare ciuszki. Maciusiowa, choć poddawana cyklicznie torturom tegoż wożenia, żyła bardzo długo i chyba szczęśliwie ku uciesze małej Iwonki.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W środę po feriach

Jest taki średnio śmieszny żart: Co jest, jeśli już trzeci dzień z rzędu nic ci się nie chce? Środa!

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Taki znak

Jest taki wyraźny znak końca ferii. Zaczynam się coraz bardziej trwożnie, acz gorączkowo rozglądać za teczką ze sprawdzianami. To również niezbity dowód na to, że człowiek nie mądrzeje z wiekiem, bo od kiedy uprawiam swój zaszczytny i misyjny zawód, obiecują sobie, by nie psuć sobie ferii przynoszeniem do domu sprawdzianów.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wiara góry przenosi

Pewnie nie tylko mnie zdarza się obudzić po grudniowych świętach z poczuciem, że jest mnie więcej, że ucztowanie przy stole zostawia po sobie ślad i ten ślad wcale nie czyni mnie ani szczęśliwszą, ani piękniejszą, a na pewno też nie smuklejszą.

To się powtarza cyklicznie, dwa razy do roku po każdych świętach. A nasila wraz z wiekiem, o czym już kiedyś wspominałam.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Corpus delicti

Poranki podczas ferii mają zupełnie inny smak. To miłe, kiedy wiem, że budzik, nie jest sygnałem do startu dla mnie, tylko dla mojego Męża.  A ja jeszcze mogę pozwolić sobie na luksus dośnienia kilku scen, które podsyła mi zwichrowana podświadomość, zaanektować drugą część łóżka, opatulić się już w całą kołdrę i położyć głowę aż na dwóch poduszkach. Wiem, za kilka dni, to się skończy, przypomnieli mi to dziś znajomi: „co, jeszcze niecały tydzień ferii?”. Ale dopóki są, korzystam, jak dziś, kiedy poszłam moczyć buty i odmrażać ręce w ogrodzie w śniegu, bo wpadłam na myśl, że na pewno mróz zostawił po sobie ślady, które trzeba uwiecznić. Corpus delicti swej nocnej hulanki. I dobrze, bo buty wyschły jeszcze zanim zjadłam śniadanie, ręce rozgrzałam herbatą z imbirem, a zdjęcia lodowych diamentów zostaną i będą cieszyć moje oczy, kiedy już przyjdzie odwilż. Bo to jest właśnie magia zdjęć. Nic tak nie utrwala wrażeń jak fotografie.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze

Czekolada i prawa fizyki

„Wszystko, co lubię, jest albo nielegalne, albo niemoralne, albo tuczące” – napisał kiedyś amerykański dziennikarz Alexander Woollcott. Tak mi się to przypomniało dziś z okazji Międzynarodowego Dnia Gorącej Czekolady. Wybór ostatniego dnia stycznia na celebrowanie czekolady w pitnej formie jest jak najbardziej słuszny. W środku zimy, kiedy słońca jak na lekarstwo i u progu stoi depresja, każdemu wskazane jest wspomagać się czekoladą, która wyzwala serotoninę i daje choć na moment szczęście. Na moment, bo po rozkosznej chwili, kiedy słodko-gorzki smak wypieści kubki smakowe przyjdzie chwila napomnienia, silny kopniak od sumienia, że ta czekolada to przecież silny płyn na porost bioder i żeby ją spalić, potrzeba co najmniej godziny marszu.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mógł być kogel-mogel

Z powrotami do przeszłości to nie taka prosta sprawa. Jest w nich magia wskrzeszania czasu, ale zdarzają się skutki uboczne w postaci rozczarowania.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Lubię wracać…

„Proszę Pana, ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem” – mówi inżynier Mamoń w „Rejsie”. Ja nie jestem inżynierem i „być nim nie będę”, ale też mam sentyment do reminiscencji. Bo przecież trudno mieć sentyment do czegoś, co się dopiero zdarza. Dlatego lubię powracać w miejsca, które znam i …lubię 😊. Jest to jakiś sposób na ćwiczenie pamięci, ale także sytuacja sprzyjająca analizom zmian, jakie zachodzą w otoczeniu i we mnie. Dlatego wykorzystując wolne wynikające z Karty Nauczyciela, wyrwałam się z domu, by zobaczyć, jak wygląda zima gdzie indziej. Ostatnio zimę można zobaczyć w górach. Toteż tam pojechałam, modląc się, by chociaż drogi były bezśnieżne, bo choć za białym tęskniłam, to chciałam bezpiecznie dojechać do miejsca, skąd radość ze śniegu mogłabym czerpać.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Rękoczyny

Dziś dzień pisma ręcznego. Zasadniczo powinnam ten post napisać piórem na kartce, tylko byłby problem z deszyfracją. Tak jak na dzisiejszej lekcji, gdy część notatki (tak zwane trudne słowa) zapisałam na tablicy. Uczniowie wychodzili z ławek i próbowali zgadywać, co prezentują znaki, które naniosłam kredą. Nie lubię pisać po tablicy. Wiem, że się wtedy kompromituję. Nie mam zdolności do kaligrafowania. Nie raz uczeń pyta mnie, co mu skomentowałam na marginesie pracy. Obnażanie własnych niedoskonałości nikomu nie służy, a ja od czasu do czasu muszę przecież coś odręcznie napisać i wtedy moje uwagi pod uczniowskimi wypracowaniami: „pisz staranniej” są szczytem hipokryzji 😉.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Blue Monday


Blue Monday – tak dziś mówią. Najbardziej depresyjny dzień w ciągu 12 miesięcy. Ktoś wyliczył, że to powinno przypadać w tym roku na dziś. Jest jakiś wzór, algorytm czy cholera wie co, który mówi, kiedy ma być depresyjnie. A ja depresyjne mam wszystkie poniedziałki, większość wtorków, czasem nawet środy. We czwartki nastrój mi się poprawia, w piątek szczytuje, a w sobotę jest umiarkowanie, bo przecież za moment niedziela a to wigilia poniedziałku. Czyli w niedzielę dopada mnie reisefieber przed podróżą w nowy tydzień. Dosłownie – wręcz nasilają mi się odruchy nerwicowe. Nawe mistrz Ionesco zauważył, że „nie ma nic smutniejszego niż niedzielne popołudnia”. A inny, mniej znany pisarz dodał: „Niedziela najbardziej cieszy w piątek rano.”

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj