Bo to było tak…


Dla zdrowotności przemierzam drogę do pracy i nazad piechotą. Jak tylko aura pozwala, a ta zrobiła się ostatnio troszku kapryśna i nigdy nie wiadomo, o której godzinie coś spadnie z nieba. Dlatego na wszelki wypadek, choć niebo niebieskie, a słońce dogrzewa, paraduję z parasolką jak z pałeczką sztafetową. Dziś miałam nawet pokusę, by jej użyć i to bynajmniej nie w zgodzie z przeznaczeniem, ale jako broni lub narzędzia zemsty.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Uczył Marcin Marcina…

Od lat próbuję uczyć młodych ludzi świadomego korzystania z mediów. Próbuję ich uwrażliwić na manipulację, na rozmaite socjotechniczne triki. Proszę ich, by selekcjonowali informacje, nie łykali wszystkiego, co płynie z TV czy Internetu,  jak pelikany. Sugeruję, by wypracowali swój pogląd na świat, by nie szli (brzydko mówiąc) na łatwiznę, myśląc schematami, kalkami, używając stereotypów.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Damy radę


Wczoraj na konto wpłynęła mi pensja. Ta okrojona sporo z powodu mojej niesubordynacji, czyli udziału w strajku. „Za strajk się nie należy” – grzmiały pani premier, minister, poseł, czyli te, którym „się należy” za sam fakt oddychania i wydalania oraz reszta oburzonej społeczności, która ma mentalność psa ogrodnika. Nie należy, to nie należy – kłócić się nie będę. Wyjątkowo. Zrozumiałam, że zasada: „kto nie pracuje, ten nie je” czasami obowiązuje i tym razem została zastosowana jako kara za bunt, ale też jako akcja prewencyjna, by do kolejnej kontestacji nie doszło. 
A ja nie mam pewności, czy to właściwa metoda zapobiegania buntom. Nie wiem, jak to jest u innych, ale gdy ktoś mi przykręca śrubę, to prowokuje mnie do kontry. Taki mam defekt (chyba genetyczny) i moje dzieci też można po tym rozpoznać 🙂

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Mama ma zawsze rację :)


Wczoraj mówię do mamy: „Od jutra będę chodzić do pracy”. A mama na to: „Przecież cały czas chodzisz. Nawet jak strajkujesz”. „Ale od jutra nogami” – wyjaśniam. „Nie wierzę” – mama na to.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Biała flaga

Niektórzy się cieszą, tak autentycznie, niektórzy mają Schadenfreude, a mnie jest po prostu smutno i tego nie ukrywam. Czuję się najpierw poniżona przez rząd, a teraz oszukana przez organizatorów protestu, którzy zmarnowali wyjątkową spójność naszego, nauczycielskiego środowiska.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dzieckiem będąc

Dzieckiem będąc, snułam plany na przyszłość. Plany, rzecz jasna, zmieniały się tak szybko, jak rosłam, a rosłam jak na drożdżach. Przechodziłam przez rozmaite fazy. Najpierw chciałam być pingwinem (pokłosie fascynacji bajką), koniem (takie piękne!), księdzem (myślałam, że nigdy nie umiera), lekarzem tym „od psów” i tym „od ludzi”(uwielbiałam robić zastrzyki)… Najdłużej tkwiłam w fascynacji zawodem nauczyciela. W szkołę bawiłam się chętnie, chętniej niż inne dzieci „w lekarza”. Miałam tablicę, kredę przyniesioną z klasy i gąbkę zabraną z łazienki. Najbardziej marzył mi się dziennik, co jednak łatwe do pozyskania nie było, więc wykorzystywałam rozmaite kwestionariusze, które „pożyczałam sobie” od rodziców.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Otulić się ciepłem

Bez śniegu, zawiei, bez gradu – dawno nie było takiej Wielkanocy. Wyjątkowo w tym roku święta przypadły latem. To dobrze. Trzeba nam słońca i ciepła, by się nim otulić jak kocem. Trzeba światła, by przedarło się przez chmury, co się w duszach rozrosły ostatnim czasem. Trzeba wystawić twarz na słońce, choć to niezdrowe i na pewno piegi wyjdą na jaw.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

“Towanda”

Jest taka genialna scena w filmie „Smażone zielone pomidory”, kiedy, grana przez Kathy Bates, Evelyn – bohaterka mniej więcej w moim wieku przechodzi spektakularna przemianę. Do tej pory potulna, wycofana, żyjąca w cieniu innych i na marginesie swej kobiecości w reakcji na bezczelne zachowanie młodej kobiety, która zajęła jej miejsc parkingowe, z okrzykiem „Towanda” masakruje jej samochód.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Szukam pracy


Połowę życia już przepracowałam, ale jeszcze 10 lat powinnam, by zasłużyć na 1600 brutto. Jestem elastyczna (umiem manewrować między ławkami) i kreatywna (skutecznie omijam pułapki z plecaków i toreb, nie uszkadzając żadnych ani siebie). Potrafię pracować pod presją czasu. Zazwyczaj wytrzymuję bez oddechu 45 minut, reaguję na dzwonki. Z toalety korzystam rzadko, nie narażam firmy na koszty, sama przynoszę kawę, herbatę i cukier, papier ksero i inne materiały biurowe. Potrzebuję tylko krzesła i metra kwadratowego blatu. Potrafię pracować w open space, jestem towarzyska – nie przeszkadza mi obecność tłumu w przestrzeni biurowej. Potrafię wykonywać kilka czynności na raz i jednocześnie mówić na zadany mi temat. Jestem cierpliwa i niełatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Mam rzadko spotykaną zdolność widzenia tyłem głowy, echolokacji i bilokacji. Czytam z szybkością skanera.
Umiem organizować imprezy integracyjne, znam się na logistyce i potrafię wyliczyć koszty imprezy dla klientów tak, że czasem do niej nie dopłacam.
Wykonuję rzeczy niemożliwe, przekuwając pomysły ministrów w realne efekty bez szkody dla moich klientów i bez samookaleczeń. Nie liczę czasu, który poświęcam firmie. Nie liczę na medale ani premie.
Badania okresowe przechodzę bez problemów, co znaczy, że słyszę, widzę i podejmuję konwersację z lekarzem.
Nie mam wysokich oczekiwań. 
P.S. 
Nie mogę przyjąć posady kelnerki, gdyż pod wpływem stresu mam potrzebę tłuc talerz

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Witaj, smutku

W takim momencie, jak teraz, cieszę się, że mam poza życiem zawodowym to osobiste i to, które wiąże się z moją pasją. Jedno i drugie ratuje mnie przed beznadzieją, którą prowokuje obecna sytuacja w mojej branży.
Nie, nie jestem naiwna i zdaję sobie sprawę, że to, co robię społecznie i dla czystej przyjemności, nie będzie dla mnie źródłem dochodów, jednak ocala mnie przed poczuciem zupełnej nieprzydatności i daje satysfakcję, o którą coraz trudniej w pracy zawodowej.

Czytaj dalej
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj